Archive
Archive for Marzec, 2009

Komentarz do wpisu Ile to kosztuje a ile jest warte od G.Okon

Marzec 31st, 2009 Komentarze są wyłączone

Ges ! Z schrupiaca skorka, ociekajaca tluszczem, z jablkami albo z kapusta….Gdzie w Warszawie dawali te ges ?! Krolestwo za ges ! Kaczuszka i owszem – u Pani Pietakowej na Starym Miescie, czasami w Amice, ale ges….A poza kaczuszka mozna bylo w Amice spozyc flaczki z pulpetami, podobnie jak w Samsonie na Freta. Starowka byla zdegenerowana tymczasowymi i w Bazyliszku czy Krokodylu nie bylo czego szukac czego szukac. W siedemdziesiatych wybuchly prywatne knajpy z zupami zero, drugim – na polska modle (podlej tluszczu i wodeczki) ale – ze znakomitymi kielbaskami, kaszanka, zimna cielecina, szyneczka, baleronem, schabem, poledwiczka i wszystko opatrzone ogoreczkiem malosolnym, kiszonym, pomidorkiem, grzybkami marynowanymi, sliweczka – czego dusza zazyczy ! Powstaly dania – pomniki jak golonka u Panow Kierzkowskiego i Bielskiego, ktorzy niestety zakonczyli rozkwit Staropolskiej polamanymi krzeslami i milicja, kiedy nie mogli sie jeden drugiemu rozliczyc. A goloneczke podawali regularnie 1.5 kg danko, z chrzanem, kapusta, grochem i rzecz oczywista wodeczka lub piwkiem. Doskonalymi wedlinami kusily: Pod Sosnami w Konstancinie, Wrzos w Lomiankach, Baszta w Pyrach, Mak na szosie katowickiej, knajpa przy Szembeka i masa innych. Dobre jedzenie, z gory do dolu, bylo zawsze w Europejskiej (blogoslawiony Kazio Truchel), w Grandzie (okresowo) z wielojezycznym Alkiem George, w Victorii i w renomowanym Bristolu. Ewenement z lat szescdziesiatych Szanghaj (doskonala zupka Consome z tofu, bambusem i been sprouds)), swinka Rozmaitosci z grzybkami Sitaki podawana w goracych metalowych patelenkach – jak sobie szef Mao zazyczyl, powoli psila sie i psila az sie wreszcie calkiem zepsila. Bary mleczne to byl syf i zaraza, ale dwa: Flis i Zamkowy staly dobrze. W Zamkowym – kolduny pod maselkiem albo w rosolku a we flisie – Flaki. Jak czlowiek mogl w dwoch dloniach niesc do swojego stolka miske z flaczkami, dwie buleczki i piwo, do dzis nie rozumiem. Na pietrze, podobnie jak w Kameralnej na Foksal, polswiatek zalatwial swoje jenteresa, ale na parterze – sami flakozercy. Z ta “mordownia” w Kameralnej to niezupelnie prawda, poniewaz bar trzymala tam zawsze Pani Jadzia, polowica wazniaka z Palacu Mostowskich i pod obfitymi polciami w bialej bluzeczce miala w pogotowiu telefon a malzonek pilnowal interesu jak oka w glowie. Faktyczne “mordownie” byly na Pradze: Pod Zolwiem i U Inwalidow (obok Oazy ze swietnym paprykarzem). Solidny codzienny obiadek dla delegacyjnych z roznych tam Wroclawiow, Lodzi, Bydgoszczy i Rzeszowa dostawalo sie za bardzo niewygorowane ceny w Dziku na Nowogrodzkiej. Lata siedemdziesiate w Warszawie obfitowaly w dobre knajpy i nie bylo na co narzekac. Ale – gdzie, u diabla, dawali te GES ?!

Komentarz do wpisu Ile to kosztuje a ile jest warte od Alicja

Marzec 31st, 2009 Komentarze są wyłączone

… Torlin się obudził…toż Gospodarstwo dawno na wywczasach w Egipcie!
Sławek, ja z Tobą, pić i gwizdać przez słomke, a reszta niech się kręci, jak ma siłę…

Komentarz do wpisu Wojna Iwana, wojna Michaela od Lizak

Marzec 31st, 2009 Komentarze są wyłączone

ajw pisze:

2009-03-31 o godz. 13:53

Czerwony Lizak odpowiada:

Myślę ,że trawestacja wpisu tego zamorskiego pisarza idioty o wyraźnie syjoinistycznych inklinacjach bardzo się państwu spodoba.Tylko bardzo proszę nie protestować ,że jego zwierciadlane odbicie we mnie nie podoba się państwu, ponieważ uznam to za atak na moją wolność,pluralizm i demokrację. Życzę perwersyjnej przygody w analizie lustrzanego odbicia ajwaja.

Żołty ajw poczerniał z wściekłości.Coraz bardziej odbija mu niestety.Nie dziwta się językowi jaki używa onże ajw.Trudno po nienormalnym zawodniku oczekiwać normalnych wypowiedzi. Problem żydowski wyraźnie padł mu na głowę i dobrze byłoby w jego intencji walnąć kilka różańców. Może uda się w ten sposób powstrzymać jego recesję umysłową. Jego infantylne wypowiedzi kwalifikują się do pogłębionych analiz dla dewiantów będących TW. Choroba psychiczna tego agenta wiadomej służby specjalnej pogłębia się coraz bardziej zagrażając blogowej demokracji. Wielu ludzi ten psychopata przepłoszył już blogu, ponieważ nikt nie chce się tarzać w jego rynsztoku. Wielu ludzi woli się oddać kulturalnym zajęciom aniżeli reagować na prostacki bełkot durnia. Takie chamstwo żadną miarą nie nobilituje. Ci wszyscy,ktorzy go popierają,to zdemoralizowani uciekinierzy tryskający swym jadem goryczy na Polskę i Polaków. Akceptują oni najgorsze lata złodziejstwa i bandytyzmu przyklaskując lokalnym cymbałom zanurzającym się w kryzysowej topieli. Umoczeni oni są we współpracy ze służbami specjalnymi często grając na kilka frontów. Ich obraźliwe komentarze o polskojęzycznym WP i peany na część burżuazyjnych oficerów , którzy nie chcieli obronić Polski i oddali ją w ręce Stalina stanowi przejaw wysoce obraźliwej postawy wobec fundamentalnego żywiołu polskiego. Stanowią oni bardzo wąskie i niereprezentatywne grupy polskiej burżuazji poza granicami, permanentnie opluwającej naszą Ojczyznę. Pozwólcie temu antypolskiemu durniowi, tryskającemu jadem nienawiści na swoją ojczyznę,jak na zdrajcę przystało, rozewrzeć szerzej jego paskudny pysk i szerzej toczyć pianę, tak intensywnie by zdechł na śmietniku kapitalistycznej historii. I niech on tam pozostanie na cmentarzu globalistycznego pochówku wraz z jego niedowarzonymi globalistyczno-faszystowsko-idiotycznymi poglądami.

Myslę ,że takie lustrzane odbicie jego możliwości intelektualnych dobrze mu zrobi. Państwo wybaczą ale to nie jest mój język.
Skorzystałem z językowych doświadczeń tego orła mając nadzieję, że będzie to bardzo pouczające doświadczenie dla wszystkich.

Komentarz do wpisu Wojna Iwana, wojna Michaela od Lizak

Marzec 31st, 2009 Komentarze są wyłączone

A ja podpisuję się pod ignorowaniem superpieniaczy ajw i MA.

Komentarz do wpisu Ile to kosztuje a ile jest warte od Alicja

Marzec 31st, 2009 Komentarze są wyłączone

Ooooooo! A my (z Jerzem) mamy inne wspominki z barów mlecznych niedawno, za ostatniego, albo przedostatniego pobytu we Wrocławiu. Chcielismy pierogi ruskie – nie ma. Chcielismy (nie za bardzo…) leniwe – nie ma, chcielismy płucka na kwaśno, też nie dowiezli…
No wiecie, co ?

Komentarz do wpisu Ile to kosztuje a ile jest warte od Orca

Marzec 31st, 2009 Komentarze są wyłączone

Do baru mlecznego troche za daleko. Wybiore cos blizej.

Paweł Czuryło: Łatwiej przenieść konto niż kredyt hipoteczny

Marzec 31st, 2009 Komentarze są wyłączone

Niektórzy mówią, że w życiu trzeba mieć sprawdzonego lekarza, mechanika samochodowego i bankowego doradcę. Z kolei jedna z podstawowych rad na czasy kryzysu, pojawiająca się też na naszych łamach, dotyczy bezwzględnego szukania oszczędności.

Obojętne, czy dotyczy to budżetu firmy czy gospodarstwa domowego. Dziś firmom spadają przychody, więcej osób traci pracę. To sprawia, że każda złotówka jest szczególnie cenna. Także dla banków.

Kolejny już raz (i pewnie nie ostatni) wraca temat relacji bank – klient. Po tym, jak niektóre instytucje groziły podwyżką marż przy regularnie spłacanych kredytach hipotecznych, teraz coraz częściej słychać o podwyżkach opłat za różne usługi świadczone przez instytucje finansowe. Zielone światło na takie zmiany zapalił rynkowy lider – PKO BP. W czasach dekoniunktury to najprostsze źródło dodatkowych przychodów banków, za które oczywiście ktoś – konkretnie klient – będzie musiał zapłacić. Zresztą w informacji, którą ten ostatni otrzymuje, jest jasny przekaz: albo akceptujesz nowe zasady, albo przysługuje ci czas na rozwiązanie umowy.

I o ile niektóre banki mogą próbować wykorzystać swoją pozycję oraz obecne warunki rynkowe i np. nie obniżać oprocentowania kredytu hipotecznego mimo spadku stóp procentowych, o tyle dużo trudniej będzie im zatrzymać klientów, gdy ci zechcą przenieść swój rachunek do innej instytucji. Oczywiście wymaga to trochę czasu, ale może jednak warto. W końcu to klient decyduje, z usług którego banku chce korzystać. Czyżby banki o tym zapomniały?

Piotr Piętak: Sowietyzacja polskiej polityki

Marzec 31st, 2009 Komentarze są wyłączone

PiS w polemikach używa wzorców językowych z historii ruchu komunistycznego. Publiczne atakowanie w bezwzględny sposób członków tej samej partii prowadził Lenin – twierdzi publicysta

Na okładce książki Aleksandra Zinowiewa “Homo sovieticus” wydanej w oficynie Puls w Londynie w latach 80. zamieszczono rysunek, który idealnie charakteryzuje sytuację polityczną w Polsce w latach 2005 ? 2008: dwa szczury witają się, ściskając sobie lewe łapy, a prawymi łapami chwytają się za gardło, dusząc jeden drugiego. Dwa szczury w śmiertelnym uścisku to Platforma Obywatelska oraz Prawo i Sprawiedliwość.

Przeczytaj cały artykuł

Komentarz do wpisu Wojna Iwana, wojna Michaela od murator

Marzec 31st, 2009 Komentarze są wyłączone

Historia nas uczy ze oprawcy z KZ-ów nie mieli problemów ze swoja przeszloscia i bardzo dobrze sie mieli po przegranej wojnie (oczywiscie jezeli nie zajmowali zbyt wysokich stanowisk i nie wyladowali na lawie sadowej np. w Tel Awiwie. Film wpisuje sie w serie publikacji/dokumentów które próbuja widzowi/czytelnikowi ze oprawcy tez cierpieli.
Tak naprawde cierpialy ofiary – lata po wyzwoleniu z obozów skonczyli ze soba Tadeusz Borowski, Primo Levi. Inni do dzisiaj walcza ze snami a jeszcze inni – tak jak Marcel Reich-Ranicki idac do kawiarni staraja sie miec na oku wejscie zeby w pore odkryc niebezpieczenstwo.
O tym malo kto juz dzisiaj wie – wszyscy beda sie zachwycali Kate Winslet która wylegujac sie w wannie pokutowala za zbrodnie “nazistów”….

Komentarz do wpisu Wojna Iwana, wojna Michaela od murator

Marzec 31st, 2009 Komentarze są wyłączone

Historia nas uczy ze oprawcy z KZ-ów nie mieli problemów ze swoja przeszloscia i bardzo dobrze sie mieli po przegranej wojnie (oczywiscie jezeli nie zajmowali zbyt wysokich stanowisk i nie wyladowali na lawie sadowej np. w Tel Awiwie. Film wpisuje sie w serie publikacji/dokumentów które próbuja widzowi/czytelnikowi ze oprawcy tez cierpieli.
Tak naprawde cierpialy ofiary – lata po wyzwoleniu z obozów skonczyli ze soba Tadeusz Borowski, Primo Levi. Inni do dzisiaj walcza ze snami a jeszcze inni – tak jak Marcel Reich-Ranicki idac do kawiarni staraja sie miec na oku wejscie zeby w pore odkryc niebezpieczenstwo.
O tym malo kto juz dzisiaj wie – wszyscy beda sie zachwycali Kate Winslet która wylegujac sie w wannie pokutowala za zbrodnie “nazistów”….